Mróz w Polsce: Nikt nie odejdzie bez pomocy
Poniedziałek, 30. Stycznia 2012 15:09
Spadające temperatury przyczyniły się do wzrostu liczby osób korzystających z noclegowni i jadłodajni prowadzonych przez instytucje Kościelne – Caritas i placówki zgromadzeń zakonnych.
Tylko na Mazowszu działa 67 punktów opieki nad bezdomnymi. – Nikt nie odejdzie bez pomocy – zapewnił w rozmowie z KAI ks. Marcin Brzeziński, zastępca dyrektora Caritas Polska.
W całym kraju Caritas oferuje bezdomnym 10 tys. miejsc, zaś w miarę potrzeb możliwe jest tworzenie nowych. Największa w Polsce organizacja charytatywna opiekuje się bezdomnymi i potrzebującymi przez cały rok, ale zima jest okresem szczególnym. Wzrasta wtedy zapotrzebowanie na miejsca noclegowe, ogrzewalnie i ciepłe posiłki.
W samej tylko Warszawie jest półtora tysiąca miejsc dla bezdomnych. Jest to o tyle ważne, że właśnie do stolicy i aglomeracji śląskiej zjeżdża zimą najwięcej bezdomnych z całego kraju, bo tu najłatwiej przetrwać zimę.
W okresie zimy pomoc dla bezdomnych świadczą wszystkie oddziały Caritas zarówno w swoich własnych placówkach, jak i wspomagając ośrodki zgromadzeń zakonnych. – Pomoc zakonów w zakresie udzielania bezdomnym noclegów i wyżywienia jest ogromna – podkreśla zastępca dyrektora Caritas Polska.
– Niestety, osoby bezdomne często nie chcą na stałe zamieszkać w placówce opiekuńczej lecz przebywają gdzieś na działkach w tunelach ciepłowniczych czy innych miejscach a przychodzą po ciepły posiłek, biorą chleb i próbują przetrwać zimę w ten sposób – mówi ks. Marcin Brzeziński.
Chwali też współpracę ze Strażą Miejską, która rozwozi gorącą zupę do miejsc, gdzie przebywają bezdomni proponując im przewiezienie do placówek opiekuńczych. – Współpraca różnych organizacji jest bezcenna, bo pomaga bezdomnym udzielić natychmiast właściwej pomocy, a niekiedy wręcz uratować życie – ocenia.
– Nasze ośrodki nie są z gumy, czasem jest bardzo ciasno, czasem musi wystarczyć kawałek podłogi, materac i koc, ale każda placówka chce okazać pomoc i nikomu jej nie odmówi – zapewnia wicedyrektor Caritas Polska.
W okresie silnych mrozów, gdy przebywanie na wolnym powietrzu zagraża życiu lub zdrowiu, łagodnieją zasady panujące w domach oferujących pomoc – z środka nie zostanie wyproszony nikt, nawet jeśli przybysz będzie pod wpływem alkoholu.
– Spadające temperatury przyczyniły się do rosnącej liczby osób korzystających z naszych jadłodajni – przyznaje wicedyrektor radomskiej Caritas ks. Robert Kowalski. Bezdomni mogą korzystać z kuchni przy ulicy Kościelnej, gdzie wydaje się dziennie ponad 300 posiłków, jak i punktów prowadzonych przez księży pallotynów i ojców bernardynów, którzy prowadzą jadłodajnie przy ulicy Młodzianowskiej oraz Żeromskiego.
Podczas zimy na terenie województwa mazowieckiego bezdomni mają do dyspozycji 67 placówek (w tym 27 w Warszawie) dysponujących łącznie 3335 miejscami, w tym np. 1586 w Warszawie, 69 w Płocku, 160 w Ciechanowie. Są to zarówno noclegownie, schroniska oferujące czasowe schronienie i pełne wyżywienie, jak i hostele zapewniające stałe lub czasowe zamieszkanie, wyżywienie oraz kompleksową opiekę wspomagającą. Dodatkowo, wyodrębniono oddzielne placówki dla kobiet, mężczyzn, matek z dziećmi i dorosłych.
Szacuje się, że liczba bezdomnych w województwie wynosi ok. 5 tysięcy. O wiele więcej osób korzysta codziennie z ciepłego posiłku. W samej Warszawie jest 27 jadłodajni i punktów, w których można zaopatrzyć się w żywność, na całym Mazowszu wydawanych jest codziennie 5,3 tys. posiłków, co pokazuje skalę potrzeb.
Organizacje działające na rzecz osób bezdomnych otrzymały z budżetu wojewody mazowieckiego 634 tys. zł w ramach rządowego Programu Wspierającego Powrót Osób Bezdomnych do Społeczności. Ze środków tych realizowane będą 34 programy pomocowe z zakresu m.in. streetworkingu, aktywizacji społecznej i zawodowej, pomocy lekarskiej dla bezdomnych.
Pytany o skalę pomocy Kościoła wobec potrzebujących ks. Brzeziński zwraca uwagę, że najwięcej ośrodków charytatywnych prowadzą właśnie instytucje kościelne. – Staramy się w ten sposób wypełniać najważniejsze przykazanie miłości Boga i bliźniego, bo ratując mu życie służymy samemu Bogu – zaznacza. KAI
Foto: Misja garażowa na Opolszczyźnie






















