|
Nasze programy
Raport roczny 2009
Skrzydła
Radio IN
Okna życia
Kwartalnik Caritas
Podręczniki
Praca bez barier
kromka chleba
Projekty współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego
Projekty współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Uchodzczego
Projekty współfinansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
Alerting humanitarians to emergencies
|
|
Napisali o nas
2010-07-20 Rzeczpospolita: Kupcy rozproszeni, ale solidarni Zbiórkę na rzecz powodzian organizują jutro kupcy z KDT w rocznicę pacyfikacji hali na pl. Defilad. Akcję planują wspólnie z Caritasem. – W tym roku nieszczęście dotknęło powodzian, którzy stracili cały dobytek swojego życia. W ubiegłym roku nieszczęście utraty miejsc pracy spotkało nas, kupców z KDT. Chcemy pokazać, że nie jesteśmy zadymiarzami, jak mówi o nas miasto, ale zwykłymi kupcami, którzy solidaryzują się z innymi poszkodowanymi – mówi Ryszard Rozwarski z rady nadzorczej KDT. I zapowiada, że właśnie taki solidarnościowy charakter będzie miała jutrzejsza rocznica pacyfikacji hali na pl. Defilad. Handlowcy przyniosą rzeczy dla powodzian, przede wszystkim ubrania i artykuły dla dzieci. Datki będą też zbierane do puszek Caritasu.
Kupcy zgromadzą się u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej o godz.8. – Wtedy zaczęła się akcja pacyfikacji – przypominają. – Teraz staniemy pod płotem okalającym gruzy po naszej hali.
Planują przeprowadzić zbiórkę przez trzy, cztery godziny. – Ilu kupców przyjdzie, nie wiemy, to dzień pracy i sezon wakacyjny – mówią organizatorzy. Przypominają jednak, że akcja “Kupcy z KDT dla powodzian“ ma przypomnieć warszawiakom, że spółka KDT istnieje, nadal ma ok. 550 udziałowców i wciąż szuka miejsca na duży dom towarowy.
– Mamy wstępny pomysł na wynajęcie obiektu od prywatnego właściciela, ale na razie lokalizacji nie zdradzamy – mówi członek nowego zarządu kupieckiej spółki Wiesław Nabrdalik. Przyznaje, że kupcy są zdani tylko na siebie. – Miasto z obietnic dzierżawy gruntu się nie wywiązało, rozmawiać z nami nie chce. Nawet nie zapłaciło 7 mln zł zwrotu za halę i sądownie szuka prawnych kruczków – wylicza Nabrdalik.
Tymczasowa hala KDT stała na pl. Defilad dziesięć lat. Kupcom nie udało się dostać od miasta gruntu pod budowę domu towarowego (takie były obietnice radnych i urzędników poprzedniej kadencji samorządu). Umowa dzierżawy tymczasowego blaszaka wygasła, handlujących usunięto siłą. Kupcy rozproszyli się i trafili m.in. do CH Land, na ul. Radzymińską, do Millennium Plaza, a nawet na Bazar Różyckiego. Prawie wszyscy jednak deklarują powrót do jednego dużego obiektu handlowego.
|
|
Pozostałe
|